|
Dzisiaj podzielę się z Tobą moją publikacją, która ukazała się jakiś czas temu na łamach dwumiesięcznika Gazzetta Italia, w którym od kilku lat prowadzę rubrykę Nutriceutica. To temat, który jest obecnie moim aroma-konikiem, czyli Aroma Psychologia. Kiedy zapisywałam się na poważny kurs o tej samej nazwie w Instytucie Tisseranda, nie sądziłam, że aromaterapia jest już tak szeroko przebadaną klinicznie dziedziną medycyny naturalnej w szpitalach, klinikach, szkołach, a nawet korporacjach. Czy wiedziałaś/eś, że w Japonii dyfuzowanie olejków eterycznych to standard? Co ciekawe, Japończycy łykają nawet kapsułki z olejkiem różanym, by upiększyć zapach wydostających się z nich gazów… :D Tak, takich rzeczy też się uczymy na poważnych uczelniach. Zatem – oto artykuł, w którym rozwijam nieco temat wpływu zapachów na nastrój i dlaczego warto stosować olejki eteryczne… Dlaczego tak zwana “aromaterapia” zyskuje coraz większe grono wielbicieli, stając się jednym z najszybciej rosnących trendów dbania o zdrowie i samopoczucie? Co ciekawe, wiele firm od lat stosuje uniwersalnie przyjemne zapachy w kontakcie z klientem, by stymulować jego decyzje – nazywa się to już oficjalnie “aroma-marketing” i jest coraz szerzej wykorzystywane w wielu branżach. Przykładem takiej manipulacji jest zapach świeżo pieczonego pieczywa w supermarkecie – aromat ten stymuluje nasze ślinianki, pobudza uczucie głodu, powodując zwiększoną chęć na kupowanie produktów spożywczych. Co wcale nie znaczy, że taki chleb jest w sklepie pieczony (najczęściej jest to jedynie symulacja). Jestem pewna, że niebawem zostaną wprowadzone regulacje prawne dotyczące stosowania zapachów do napędzania sprzedaży. Żeby zrozumieć ten fenomen, należałoby przyjrzeć się zmysłowi węchu – przez lata niedocenianemu, a dziś najchętniej badanemu zmysłowi człowieka. Trzeba Ci wiedzieć, że węch jest jednym z najstarszych zmysłów. Jego ewolucja rozpoczęła się w chwili, gdy pierwsze organizmy jednokomórkowe zaczęły odbierać chemiczne sygnały z otaczającego je środowiska. Bodźce te są dziś odbierane przez wszystkie organizmy – od pojedynczych komórek przez proste organizmy wielokomórkowe do człowieka – za pomocą narządów smaku i węchu. Spośród wszystkich naszych zmysłów tylko zapach i smak (a smak to w 70% zapach) działają przez odbiór molekuł, które są procesowane przez nasz mózg, dlatego są to doznania bardzo indywidualne, których często nie kontrolujemy, a reakcja na te chemiczne informacje zewnętrzne jest natychmiastowa. Dlatego impakt zapachu na emocje jest bardzo silny – stymulują one nasz nastrój, zachowanie, podejmowane przez nas kluczowe decyzje dotyczące przetrwania, a nawet strach czy poczucie bezpieczeństwa. Nasze hormony sterowane są zapachami – np. kortyzol dzięki zapachom (odbieranym podświadomie) zostaje poinformowany o niebezpieczeństwie (np. wycieku gazu). Istnieje pula zapachów, które uniwersalnie odbieramy jako zagrożenie (np. zepsute mleko), ale są też zapachy, które każdy z nas indywidualnie identyfikuje jako korzystne lub nie w oparciu o swoje wspomnienia. To właśnie zapachy mają największą moc kodowania pamięci emocjonalnej, natychmiast penetrując układ limbiczny, odpowiedzialny za podświadomość, emocje i pamięć. Na dodatek, zapach jako molekuła lotna nieustannie się zmienia. My również mamy różne nastroje, poziom energii i stan psychofizyczny. Dlatego mówi się, że zapach to jedyny subiektywny zmysł – nie da się bowiem jednoznacznie określić jego struktury ani wpływu na wszystkie organizmy – każdy z nas będzie inaczej reagował na dany zapach w różnych momentach dnia czy naszego własnego samopoczucia. Trzeba zatem pamiętać, że jeśli jakiś zapach ma nas relaksować, trzeba wybrać ten, który nam się podoba. Jest jednak pewna grupa naturalnych zapachów, która została wielokrotnie zidentyfikowana jako aromaty poprawiające nastrój, rozluźniające czy energetyzujące, a także poprawiające koncentrację i wzmacniające pamięć. To właśnie czyste, naturalne olejki eteryczne, złożone z delikatnych terpenów, przekraczających barierę krew-mózg, wpływają na nasz mózg w sposób natychmiastowy i niezaprzeczalny. Właśnie po to wykształcił się w organizmie człowieka (i wielu zwierząt) układ węchowy, byśmy mogli nieświadomie przyjmować te mocarne substancje. Poprzez inhalację tych roślinnych esencji, stymulujemy nerw węchowy, który zanosi je do opuszki węchowej, a stamtąd do hipokampu. Tam zapachy są natychmiast identyfikowane i zaczyna się reakcja emocjonalna wynikająca z zapamiętanych wcześniej informacji. Ma to również wpływ na neuroprzekaźniki, co stymuluje układ hormonalny, a przez to wiele innych układów w ciele. W ten sposób możemy w skrócie pojąć, co dzieje się, kiedy wdychamy jakiekolwiek zapachy, w tym olejki eteryczne, ale też toksyczne detergenty czy spaliny. Badania udowodniły, że efekt roślinnych zapachów i jego aromatycznych cząsteczek na nasz mózg jest kolosalny. Medycyna wschodnia od zawsze wiąże różne emocje i stany umysłu z konkretnymi dolegliwościami i chorobami, a w Europie takie podejście do ludzkiego ciała znamy przede wszystkim dzięki medycynie germańskiej, zakładającej, że przyczyną wszelkich schorzeń są traumy emocjonalne. Dzisiaj nauka wyraźnie mówi o korelacji stanów fizycznych i psychicznych. Aromaterapia to obecnie jedna z najbardziej powszechnych metod przywracania organizmu do równowagi na wielu poziomach.
Rośliny grają ogromną rolę w utrzymaniu ekologicznej równowagi naszej planety, a od zarania dziejów stosowane są w celu osiągnięcia naszej własnej równowagi: psychicznej, emocjonalnej i duchowej, które wpływają na kondycję całego ciała. Olejki eteryczne to pełne aktywnych substancji ekstrakty roślin, które – odpowiednio uprawiane, destylowane, przechowywane i stosowane – pomagają przywrócić równowagę organizmu i wejść w harmonię z koherencją natury. Jako najpotężniejsza część rośliny, olejki eteryczne i inne ekstrakty roślinne od zawsze wplecione są w historię ludzkości. Były wykorzystywane w medycynie do wytępienia niechcianych bakterii, grzybów i wirusów. Dostarczają wszelkich zapachowych doznań, które równoważą nastrój, podnoszą na duchu, rozpraszają negatywne myśli i potrafią stworzyć romantyczną atmosferę. Mają możliwość stymulowania nerwów i regeneracji tkanek. Koncentracja, czyli również moc, czystego olejku eterycznego jest od 100 do 10.000 razy większa niż roślina, od której pochodzi. Co ciekawe, poza przypadkami nieprawidłowego stosowania olejków eterycznych (zbyt duża dawka, aplikacja bezpośrednio na skórę czy do uszu) – nie zaobserwowano żadnych efektów ubocznych aromaterapii – w przeciwieństwie do przyjmowania leków farmaceutycznych, których lista efektów niepożądanych jest zwykle bardzo długa. Wiele terapii naturalnych, w tym aromaterapia, ma na koncie całkowitą eliminację różnorodnych objawów tak zwanych chorób, czyli nierównowagi w organizmie, podczas gdy medycyna alopatyczna oznaczała te przypadki jako “nieuleczalne”. Czy można przedawkować czyste olejki eteryczne? Oczywiście, jak wszystko – należy przyjmować je z rozsądkiem i umiarem, natomiast nie dość, że nie wykazano efektów ubocznych stosowania takich substancji, to zaobserwowano, że czyste olejki eteryczne, dzięki mnogości składników fitochemicznych, balansują wzajemnie swoje działanie, więc nawet jeśli któryś składnik olejku mógłby wpłynąć na nas toksycznie, inne są w stanie zneutralizować taki efekt. Dlatego dzisiaj zalecamy stosowanie specjalnie opracowanych mieszanek olejków eterycznych. W kolejnym odcinku cyklu Aroma Psychologii opowiem Ci o olejkach na depresję i stres – czyli, mówiąc pozytywniej – o esencjach na relaks i dobry nastrój. A w międzyczasie zapraszam do zanurzenia się w soczysty i aromatyczny świat najlepszych olejków eterycznych, jakie poznaliśmy… |
Pozdrawiam pachnąco,
Julia Mafalda Viviani
Bądź na bieżąco z kursami aromaterapii
i odbierz swój "Przewodnik Wizji Osobistej"
Udało się!
Potwierdź dołączenie klikając w maila, który do Ciebie właśnie wysłałam,