Wczoraj zadano mi pytanie, czy mam czasem tak, że nie czuję się sobą.
Tak postawione pytania zawsze skłaniają mnie do refleksji nad tożsamością.
Czy to jest w ogóle możliwe, żeby nie być sobą? Przecież cały czas jesteśmy w swoim ciele, w swojej głowie, w swoich myślach.
Często jednak mówimy, że nie jesteśmy sobą, kiedy targają nami niezrozumiałe przez nas samych emocje. Kiedy zachowujemy się inaczej niż zwykle. Albo kiedy robimy coś kompletnie dla nas nowego.
Lecz czy to oznacza, że nie jesteśmy sobą?
Kiedy wnikam w tę refleksję głębiej, czuję, że chodzi o momenty, w których wstydzimy się swoich reakcji na otoczenie. Albo kiedy pęka w nas jakaś bańka emocji, które długo były zamiatane pod dywan.
Wtedy właśnie możemy usłyszeć od bliskich komentarze typu “dziś nie jesteś sobą!”. Tak jakby była tylko jedna wersja nas od narodzin do śmierci…
A prawda jest taka, że – nawet jeśli każdy z nas urodził się z konkretnym zestawem predyspozycji lub w ciągu życia nauczył się konkretnych programów behawioralnych – to i tak nasza świadomość, stworzona z boskiej energii tworzącej wszelkie możliwe wszechświaty, ma dostęp do każdej możliwości.
Co to oznacza?
A to, że możesz być, kim chcesz. Zarówno w tej chwili, jak i w perspektywie długoterminowej.
Możesz być marudą, patrzącą na świat przez szare okulary, albo wesołkiem, który wszystkim poprawia humor.
Możesz wszystko interpretować na swoją korzyść lub wręcz odwrotnie – wszędzie widzieć dziurę w całym.
Możesz się denerwować i tupać nogami lub uśmiechać z dystansem, niezależnie od powagi sytuacji.
Możesz też zmieniać zdanie. Tyle razy, ile czujesz, że jest to zgodne z Twoim postrzeganiem świata w danej chwili.
To TY wybierasz, kim jesteś. I – według mnie – ZAWSZE jesteś sobą.
Oczywiście jest jeszcze kwestia hormonów, diety, stanu zdrowia itd. Czyli tego, że nasze ciało fizyczne ma wpływ na to, jak się czujemy psychicznie i jak reagujemy na świat zewnętrzny.
Z kolei nasz stan fizyczny jest odzwierciedleniem naszych założeń o nas samych i o świecie zewnętrznym – założeń, które od urodzenia szyfrujemy w naszej podświadomości.
To co było pierwsze – jajko czy kura?
Z moich obserwacji oraz setek godzin przesłuchanych świadectw i doświadczeń ludzi z całego świata, mogę śmiało potwierdzić, że nawet zwykłe potknięcie się czy złamanie kości wynika ze stanu mentalnego.
Tu nie chodzi o „przyciąganie myślami”, a o to, do jakiej wersji siebie i swojego życia się „dostrajamy się myślami”.
Wielokrotnie powtarzam w tych listach, że to Ty wybierasz swoje życie. Zarówno fizyczne, jak i duchowe, zawodowe, relacyjne czy jakiekolwiek inne.
Jesteś jedyną świadomością mającą realny wpływ na to, kim jesteś i jakiego życia doświadczasz.
Znajomi proszą mnie, żebym pisała o tym książki i nagrywała kursy, ale czuję, że jeszcze nie jest na to moment. Więcej na ten temat, również od strony naukowej, będę odkrywać w kolejnych Pachnących Listach.
Póki co, ślę w Twoją stronę uściski pachnące słońcem, śniegiem i leśnymi górami – tym razem z bułgarskich gór w Narodowym Parku Pirynu.
A, i klasycznie zachęcam Cię do zainteresowania się aromatycznymi esencjami roślin od Oilo, które wprowadzają w stan błogiego relaksu i spokoju wewnętrznego.
P.S. Zbliżają się Walentynki, więc polecę Ci kilka pozycji, które możesz wykorzystać na randce z kimś lub ze sobą:
-
Aroma Boxy Oilo – sosnowa skrzynka, w której znajdziesz ręcznie robioną bransoletkę z kamieni naturalnych i lawy wulkanicznej, służąca jako dyfuzor – w zestawie z olejkiem i ekologiczną świeczką sojową. Jest też opcja z samymi olejkami i bransoletką metalową lub dyfuzorkiem samochodowym.
-
Eliksir Bogini – nasza nowość, czyli serum jaśminowo-różane na słodkim migdale. To pierwsza kompozycja, którą stworzyłam z intencją do salonów SPA, ponieważ sama zawsze stosuję te dwa olejki eteryczne, kiedy idę na masaż. To przepiękna kwiatowa kompozycja, która nie tylko przeniesie Cię do “świątyni ciała i umysłu” na miarę greckiej czy rzymskiej bogini, ale i cudownie nawilży i namaści Twoją skórę i włosy.
-
Rytuał Etere Aroma – to nasz autorski kurs masażu, który możesz dać w prezencie sobie lub partnerce/partnerowi. Najlepiej iść na niego we dwoje, żebyście mogli wykonywać sobie ten masaż wzajemnie. Do szkolenia otrzymasz piękną kwiatową mieszankę olejków Etere Aroma oraz kurs aromaterapii w formie audio i ścieżkę dźwiękową z medytacją do masażu.
Pozdrawiam pachnąco,
Julia Mafalda Viviani
Bądź na bieżąco z kursami aromaterapii
i odbierz swój "Przewodnik Wizji Osobistej"
Udało się!
Potwierdź dołączenie klikając w maila, który do Ciebie właśnie wysłałam,